RSS
niedziela, 15 grudnia 2013
Poduszkowe ubranka....

Podobne poduszki zobaczyłam w Ikei i też takie chciałam mieć.....ale niekoniecznie kupione....myślę, że koszt ok. 10 zł jednej, w Ikei kilkakrotnie więcej.....

Zrobiłam też serwetki-podkładki, wielkość zależna od grubości włóczki, schemat i piękny opis tu http://fascinata.blox.pl/html

Od kilku lat nie kupuję żadnych świątecznych ozdóbek, bo zbyt dużo uzbierało się przez lata gromadzenia, ale kupuję w kwiaciarni porządną gwiazdę betlejemską, oglądałam też w marketach, ale są tak wymęczone i ugniecione w tym tłumie kwiatów, że szkoda nawet kilku złotych, bo mam wrażenie, że u mnie nie dotrzymałaby świąt. Te z kwiaciarni zazwyczaj żyją u mnie do marca, zobaczymy jaka żywotność będzie tej

09:14, misia-44
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 01 grudnia 2013
Piernikowa próba................

Jeżeli nie macie jeszcze doskonałego przepisu na świąteczne pierniki i wciąż szukacie polecam wypróbować ten, który ostatnio znalazłam w necie, ja dzisiaj testowałam z jednej porcji, są miękkie, i przypominają w smaku katarzynki

 

Pierniczki miękkie i pulchniutkie

Składniki

Przepis

2 szklanki mąki pszennej tortowej

  1 jajo

  3/4 szklanki cukru pudru

  czubata łyżka miodu

  1,5 łyżeczki przyprawy do pierników

  1 łyżeczka sody oczyszczonej

  2,5 dag drożdży

  2,5 dag miękkiego masła

Mąkę wymieszać z cukrem pudrem.

  Miód podgrzać do rozpuszczenia z przyprawami, na koniec wymieszać z sodą,
  przełożyć do mąki z cukrem, wymieszać. Dodać drożdże (bez robienia rozczynu),
  jajko i masło, wyrobić dokładnie.

  Wałkować (w razie potrzeby podsypać odrobiną mąki) na ulubioną grubość
  (grubsze są bardziej miękkie), wycinać foremkami dowolne kształty i piec
  około 15 minut w piekarniku nagrzanym do 190°C, aż się zarumienią.

 

  Ten przepis znalazłam niedawno w internecie. Bez przekonania z niego
  skorzystałam, bo wszystkie poprzednie pierniczki jakie piekłam były twarde
  jak kość, po prostu niezjadliwe mimo leżakowania, trzymania w puszkach, itp.

  Te pierniczki są wyśmienite i nadają się do jedzenia praktycznie od razu!
  Smacznego!

13:27, misia-44
Link Dodaj komentarz »
piątek, 29 listopada 2013
Duży brat.....

Dawno nie byłam w mojej osiedlowej pasmanterii, nie wiedziałam nawet, że pojawiły się w sprzedaży styropianowe stożki, musiałam więc wypróbować na Mikołaju, wkładając do środka taki stożek zdecydowanie wygodniej jest zacząć robótkę tym razem od góry, ale taka mądra się zrobiłam po półgodzinnym robieniu ze stożkiem w środku........

A tak wygląda różnica w wielkości pomiędzy mikołajami wypychanymi włókniną a tym na styropianowym stożku, jeden Mikołaj już został nieprzewidzianie "wyłudzony", ciekawe ile jeszcze będę musiała dorobić, żeby wystarczyło dla tych, których planowałam obdarować ?

Powstała też biała serwetka z przeznaczeniem na podłożenie pod choineczkę

Na początku mojej szydełkowej "twórczości" kupowałam dość dużo różnych gazetek, tym bardziej, że dostęp do internetu też nie był tak ogólnie wtedy dostępny, teraz praktycznie ograniczam się do przeglądania i kupuję bardzo wybiórczo i sporadycznie, zawsze lubiłam kupować niemiecką Burdę, ale w pewnej chwili zniknęła z rynku i pozostała jedynie ta z wykrojami dla szyjących, często zaglądałam do empiku, ale tam też nigdy nie spotkałam, a dzisiaj w  kiosku spotkałam taką, jest trochę inna w swojej treści i formie od tej, którą kupowałam przed laty, trochę drutów, szydełka, podstawy, poradnik na temat wełny, oczywiście wzory i schematy. Bardzo spodobał mi się szal z kapturem, albo kaptur z szalem ?. Ale to już chyba na następną zimę zostawię.

 

 

 

14:36, misia-44
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 24 listopada 2013
Mikołajki.

Zainspirowana mikołajami u http://niespokojnepalce.blogspot.com/2013/11/znowu-tutek.html, powstały moje, trochę inne, trochę według mojego pomysłu........wyglądają tak...

17:01, misia-44
Link Dodaj komentarz »
piątek, 15 listopada 2013
Obręcz dziewiarska

Jakiś czas temu ciotka ze Stanów przywiozła mi taką obręcz, pogrzebałam trochę w necie, ale nie miałam na nią pomysłu, więc rzuciłam głęboko w kąt. Obecnie takie obręcze pojawiły się na naszym rynku, do kupienia w Tchibo, no i temat powrócił. U nas można kupić w komplecie trzech sztuk w różnych rozmiarach. Moja jest dość duża, średnica pomiędzy kołeczkami 28 cm, a na obwodzie jest ich 32 sztuki w odległości ok. 0,8- 1 cm, chyba zbyt rzadko bo robótka wychodzi bardzo luźno, mimo że włóczka dość  gruba i staram się nawijać na kołeczki dość sztywno. Sama robota jest bardzo prosta, niepotrzebne są żadne umiejętności dziewiarskie. Na początku robótki nawija się na kółeczku dwa razy po okręgu włóczkę po czym dolną nitkę (oczko) przeciąga się nad górnym zrzucając do środka obręczy, po przerobieniu pierwszego okręgu, kiedy zostaje jedna nitka na okręgu znowu nawijamy nitkę na kołeczki i przerabiamy, wygląda to tak

A tak wygląda robótka, dla mnie jest trochę za rzadka, obwód na czapkę jest zbyt duży, myślę że sprawdzi się jako komin, ale zobaczymy jak zakończę do czego to się przyda ? Ogólnie to taka metoda nie powaliła mnie na kolana, no chyba, że znajdę jakieś inne pomysły...wszystko przede mną....

07:58, misia-44
Link Komentarze (2) »
wtorek, 12 listopada 2013
Bardzo resztkowo....

Kwadraty zostały z poprzedniego koca, obrabiane resztkami zalegających resztek, skąd ich tyle ?. oj latami się chomikowało zapasy...jeszcze został koszyczek różnokolorowych kłębuszków

W przerwie obrabiania kocyka powstał aniołek

i zawieszka mikołajowa

 

17:05, misia-44
Link Komentarze (3) »
czwartek, 07 listopada 2013
Soczyście czerwono.....

Pierwszy pomysł na kolor to neonowy pomarańcz, ale zrezygnowałam już w sklepie, widoczna bym była co prawda chyba z kilometra, ale jednak zbyt intensywny.....zdecydowałam się w końcu na czerwień, też dość ostrą....

Chyba niepotrzebnie robiłam czapkę, których nienawidzę, bo wyglądam koszmarnie, bo komin wygląda doskonale wciągnięty jako czapka

No ale czapka też jest

I cały komplet, mama będzie zadowolona jak zobaczy, że dziecko chodzi w ciepłej czapce

Robiłam to wszystko z bardzo grubej tureckiej włóczki, nie przepadam za takimi grubymi nićmi-10 dag-150 m, ale robota idzie migiem, jeden wieczór i jest komplet na zimę

11:36, misia-44
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 03 listopada 2013
Nowa dostawa...

Następna porcja śnieżynek już wykrochmalona, to jednak zabiera dużo więcej czasu niż samo robienie...

08:28, misia-44
Link Komentarze (2) »
środa, 30 października 2013
Resztki kwadratów

Zostały zagospodarowane te, które zostały po poprzednim kocyku, nie jest ich wystarczająco dużo, więc kocyk do pożądanej wielkości będę obrabiała wokół kwadratów, wykorzystując oczywiście zalegające resztki......

09:09, misia-44
Link Dodaj komentarz »
środa, 23 października 2013
świąteczne...

Po śnieżynkach przyszedł czas na aniołki

Lubię takie płaskie aniołki, chyba bardziej niż te przestrzenne...

Śnieżynki w ramce prezentują się świetnie, ale niestety posiadam tylko jedną...wypatrzyłam ją w jakiś starych klamotach, na granatowym tle był przyklejony jakiś koszmarny misiek, kosztowała całe 2 zł i jest "wielokrotnego i różnorakiego wykorzystania"

Malutkie dynie do jesiennych stroików...

W ramach wyrabiania resztek następna kolorowa podkładka...

 

11:54, misia-44
Link Dodaj komentarz »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 24
<
Tła oraz dodatki na bloga tonabloga.blogspot.com